Projekt Riese
Dolny Śląsk jest obszarem który przed wojną w znacznej części należał do trzeciej rzeszy. Na szczególną uwagę zasługują do tej pory nie odkryte zagadki sztolni znajdujących się na terenie dolnego śląska. Jednymi z najbardziej znanych są sztolnie Walimskie oraz związany z nimi projekt Riese.
Historycy do tej pory sprzeczają się co do przeznaczenia budowanych w tym rejonie podziemnych kompleksów. Jedna z hipotez mówi, że projekt Riese miał za zadanie przenieść kluczowe z punktu widzenia rzeszy fabryki do podziemi. Wiadome jest, że szczególnie pod koniec wojny bombardowania aliantów szczególnie się nasiliły. Celem tych ataków były kompleksy przemysłowe. Potencjał produkcyjny rzeszy w tym okresie znacznie zmalał. Ulokowanie najważniejszych fabryk głęboko pod powierzchnią z pewnością rozwiązałoby ten problem.
Inna hipoteza mówi, że okolice zamku Książ oraz sztolnie walimskie miały stać się główną kwaterą sztabu generalnego. Ta teza również ma swoich zwolenników jednak również w tym wypadku brak pewnych dowodów. Prawdopodobnie cała dokumentacja związana z projektem Riese została zniszczona lub dokładnie ukryta. Fakt jej nie utworzenie został wykluczony już w pierwszej fazie badań. Znaną cechą Niemców jest ich uporządkowanie wszystkich spraw, którymi się zajmują. Projekt Riese był olbrzymią operacją, tak więc nie jest możliwe aby dokładny plan działania i jego cel nie został skrupulatnie udokumentowany.
Trzecia hipoteza jest zdecydowanie najciekawsza. Dokładność z jaką Niemcy zniszczyli wszystkie dokumenty dotyczące projektu, świadczyć może o fakcie, że miałby on dla nich olbrzymie znacznie również po wojnie. Zgodnie z trzecią hipotezą okolice Walimia oraz zamku Książ są obszarem na, którym Niemcy mieli ponoć ukryć skarby zrabowane w Europie podczas drugiej wojny światowej. Jest to bardzo śmiała teza, jednak z uwagi na jej filmowy charakter, zjednała sobie wielu zwolenników (głównie poszukiwaczy skarbów).